Proszenie o pomoc bywa trudne. Wiele osób chce zachować prywatność – zwłaszcza gdy chodzi o chorobę, rodzinny kryzys czy nagłe nieszczęście. Dlatego pojawia się pokusa, by założyć na platformie szczytny cel™ zbiórkę anonimowo – bez nazwiska, bez zdjęcia, bez konkretnych szczegółów. Ale prawda jest taka, że anonimowe zbiórki rzadko przynoszą realny efekt. Darczyńcy chcą wiedzieć, komu pomagają. Chcą zobaczyć człowieka, historię, emocje. Dlaczego tak jest?
Ludzie chętniej pomagają, gdy wiedzą, że za zbiórką stoi prawdziwa osoba. Nazwisko, zdjęcie, kilka szczerych słów – to wystarczy, by wzbudzić zaufanie. Anonimowa zbiórka często budzi wątpliwości – nie dlatego, że ktoś nie chce wierzyć, ale dlatego, że w internecie darczyńcy nauczyli się ostrożności. Widząc konkretną osobę, czują więź i pewność, że ich pieniądze naprawdę trafią tam, gdzie trzeba.
W dzisiejszych czasach ludzie są coraz bardziej podejrzliwi wobec tego, co widzą w sieci. Nie ma się co dziwić – zdarzały się przecież sytuacje, w których zbiórki okazywały się nieprawdziwe, a to podważyło zaufanie do podobnych inicjatyw. Teraz, nawet jeśli zbiórka prowadzona jest na wiarygodnej platformie (takiej jak szczytny cel), darczyńcy wciąż szukają potwierdzenia, że za prośbą o pomoc stoi realny człowiek. Im więcej szczerości i przejrzystości pokażesz, tym łatwiej przekonasz innych, że warto Ci zaufać – a wtedy pomoc naprawdę zaczyna działać.
Każda zbiórka to opowieść o chorobie, o walce o powrót do pełnej sprawności, o nadziei. Ale by ta historia miała moc, musi mieć bohatera. Bez niego trudno o emocjonalne zaangażowanie. Darczyńcy rzadziej reagują na anonimowy tytuł niż na człowieka, któru stoi za daną zbiórką, na jego słowa i emocje. Na platformie szczytny cel możesz opowiedzieć swoją historię w sposób bezpieczny i godny. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić samodzielnie, możesz poprosić o pomoc opiekuna, który zadba o to, by treść była delikatna, ale poruszająca. Jesteśmy tu po to, by Cię wesprzeć i doradzić Ci, co będzie właściwe.
Zbiórka działa wtedy, gdy ludzie ją czują. A czują wtedy, gdy wiedzą, komu pomagają. Darczyńcy często wracają, pytają o postępy, udostępniają link, zachęcają innych. To zaangażowanie pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy istnieje relacja między potrzebującym a pomagającym. Anonimowość tę relację zazwyczaj zrywa – a wraz z nią znika to, co najcenniejsze, czyli prawdziwe wsparcie.
Jako osoby współtworzące platformę szczytny cel wierzymy głęboko, że odwaga w proszeniu o pomoc to pierwszy krok do zmiany. Możesz opowiedzieć swoją historię z zachowaniem prywatności, ale z autentycznością, która poruszy innych. Sam/a pewnie wiesz tylko prawdziwe historie mają moc łączyć ludzi i naprawdę pomagać.
Zbieraj na swój szczytny cel już dziś!