Kasia walczy z rakiem pęcherza i utratą sprawności

Kasia walczy z rakiem pęcherza i utratą sprawności

Mam na imię Kasia. W kwietniu skończyłam 35 lat. Jeszcze niedawno moje życie było zwyczajne — praca, codzienność, plany i drobne troski. Wszystko zmieniło się w połowie 2024 roku, kiedy zauważyłam krew w moczu. Choć bardzo mnie to wystraszyło, słyszałam, że to prawdopodobnie stan zapalny — coś, z czym zmagałam się już od dzieciństwa. Dostałam antybiotyk i wierzyłam, że wszystko wróci do normy. Nie wróciło.

W sierpniu trafiłam na SOR z ogromnym bólem brzucha i problemami z oddawaniem moczu. Diagnoza spadła nagle — zanerkowa niewydolność nerek, wodonercze, nefrostomie założone do obu nerek. Chwilę później kolejne badania i słowa, które zatrzymały mój świat: rak pęcherza moczowego. Rak urotelialny naciekający na ścianę pochwy.

Od tamtej chwili moje życie zaczęło dzielić się na cykle chemii, pobyty w szpitalu, tomografie, wyniki badań i kolejne procedury. Pięć ciężkich dawek chemioterapii odebrało mi włosy, siłę i apetyt, ale najbardziej odebrało mi poczucie normalności. Przez wiele miesięcy więcej czasu spędzałam na oddziale onkologii niż we własnym domu.

W lutym 2025 roku przeszłam bardzo rozległą operację — usunięto mi pęcherz, macicę, przydatki i część węzłów chłonnych. Po wszystkim wracałam do życia powoli, z ogromnym bólem i wyczerpaniem. Nefrostomie zostały ze mną na kolejne miesiące. Cztery miesiące później usłyszałam, że choroba wróciła — pojawiła się wznowa w obrębie kikuta pochwy oraz rozsiew do węzłów chłonnych. Zaczęła się kolejna walka — cotygodniowe dojazdy na leczenie, kolejne dawki chemii i następne skutki uboczne.

Dziś mam za sobą już 30 podań leku. Żyję z nefrostomią, przewlekłym osłabieniem, nawracającymi infekcjami i polineuropatią, która odebrała mi sprawność. Od kilku tygodni ból nóg jest tak silny, że nie jestem w stanie normalnie chodzić. Wspieram się kulami, uczę się funkcjonować na nowo i próbuję odnaleźć siebie w rzeczywistości, której nigdy nie byłam gotowa poznać.


Codziennością stała się również rehabilitacja i fizjoterapia, które pomagają mi walczyć o choćby odrobinę samodzielności. Każdy krok wymaga dziś ogromnego wysiłku, a ćwiczenia, mimo bólu i zmęczenia, są dla mnie szansą, by nie stracić całkowicie sprawności i móc normalnie funkcjonować. Niestety leczenie, dojazdy, rehabilitacja oraz stała opieka specjalistów wiążą się z kosztami, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia, szczególnie że obecnie nie jestem w stanie pracować.

Najtrudniejsze jednak przyszło niedawno. Dwa miesiące temu mój tata usłyszał dokładnie tę samą diagnozę — raka urotelialnego pęcherza moczowego. Ten sam nowotwór. Teraz patrzę, jak osoba, która przez cały czas próbowała dawać mi siłę, sama staje przed tym samym lękiem.

Każdego dnia próbuję zachować nadzieję i nie pozwolić, by choroba odebrała mi całkowicie poczucie siebie. Nadal wierzę, że nawet w najciemniejszych momentach człowiek może znaleźć w sobie siłę, by wstać kolejnego dnia i dalej walczyć o zwykłe życie — o spokojny poranek, chwilę bez bólu, uśmiech bliskiej osoby i odrobinę normalności.

Wybierz kwotę
Bezpieczne płatności on-line
Wpłaty
Anna Wasielak
 
30,00 zł
Daria
 
69,00 zł
Aleksandra Bierła
 
575,00 zł
Zobacz więcej
Aleksandra Bierła
 
575,00 zł
Mateusz
 
230,00 zł
Sandra Bangnowska
 
124,00 zł
Zobacz więcej
Komentarze
Magdalena Wiśniewska
Pozdrawiam Kasiu, jesteś dzielna!!!
Asia
Dużo zdrowia i sily!!
Paulina
❤️
Zobacz więcej
Wpłać na zbiórkę Zgłoś nadużycie, jeśli uważasz, że zbiórka zawiera niedozwolone treści.
3 133,00 zł
Wpłaciło już 38 osób
Udostępniły już 23 osoby
Katarzyna Małecka
Organizator zbiórki
Wspieramy Ciebie na każdym kroku
Razem możemy zrobić więcej
Zobacz, jak łatwo możesz
stworzyć zbiórkę

Przykra sytuacja losowa? Nagła choroba? Chęć spełnienia upragnionych marzeń? Niezależnie od tego, na co zbierasz fundusze, cel jest w zasięgu Twoich rąk! Wystarczy wykonać kilka prostych kroków, aby przybliżyć się do jego realizacji. Na Szczytnym Celu w zaledwie kilka chwil zarejestrujesz swoje konto jako osoba prywatna lub organizacja i od tego momentu możesz rozpocząć zakładanie swojej zbiórki. To naprawdę proste. Sprawdź sam!

Wsparcie - Szczytny Cel
Zacznij zbierać pieniądze, wykorzystuj możliwości

Założenie zbiórki to dopiero początek drogi do Twojego wymarzonego celu. Aby odniosła ona sukces, musisz podzielić się tą informacją ze światem. Dzięki opcjom szybkiego udostępniania możesz dotrzeć do mnóstwa osób za pośrednictwem Facebooka, Twittera, WhatsAppa, Messengera, Instagrama i wielu innych kanałów. Możesz również ustawić swój unikalny, prosty do zapamiętania link do zbiórki i wysłać go znajomym. Rozwiązań, aby osiągnąć swój cel, jest naprawdę wiele, wystarczy jedynie wykorzystać je w odpowiedni sposób.

Wsparcie - Szczytny Cel
Poczuj naszą opiekę i wsparcie w trudnych chwilach

Indywidualny Opiekun Twojej zbiórki również będzie czuwał nad jej przebiegiem. Jeżeli poczujesz, że zbiórka stoi w miejscu, a podjęte działania nie przekładają się na efekty – napisz! Wyznaczony Opiekun jest właśnie po to, aby nieść wsparcie i udzielać praktycznych wskazówek, które przybliżą Cię do realizacji celu. Przeanalizujemy Twoją zbiórkę i wyciągniemy wnioski. Czasami lekka modyfikacja treści lub zdjęć wystarczy, aby zdecydowanie ruszyć do przodu.

Wsparcie - Szczytny Cel
Do dzieła!
Stwórz swoją zbiórkę za darmo!
Załóż zbiórkę - za darmo