Nocny pożar mieszkania w Lubrańcu.

Nocny pożar mieszkania w Lubrańcu.

W jednej chwili straciliśmy niemal wszystko, co tworzyło naszą codzienność. Meble, ubrania, wszystkie potrzebne do życia rzeczy… Ale najbardziej boli świadomość, że trójka moich wnuków, która już wcześniej doświadczyła straty, teraz straciła również poczucie bezpieczeństwa we własnym domu.

Noc z 23 na 24 października 2026 roku na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Pożar, który wybuchł w naszym mieszkaniu, wywrócił życie całej naszej rodziny do góry nogami. Choć wszyscy wyszliśmy z tego bez obrażeń, dziś stoimy przed ogromnym wyzwaniem – musimy odbudować miejsce, które było naszym domem.

Jedna noc zmieniła życie całej naszej rodziny

W mieszkaniu żyliśmy wspólnie – ja, moja synowa Kasia oraz trójka moich wnuków: 19-letni Marcel, 16-letni Kacper i 12-letnia Nela.

To tutaj toczyło się nasze zwyczajne życie. Tutaj dzieci dorastały, uczyły się, odpoczywały i miały swój własny kąt. Było to miejsce pełne wspomnień, rodzinnych rozmów i codziennych chwil, które wcześniej wydawały się czymś tak oczywistym.

Niestety, nocą 23 października wybuchł pożar, który zniszczył niemal cały nasz dobytek.

Ogień zabrał wszystko, na co pracowaliśmy przez lata. Zniszczone zostały meble, sprzęty, wyposażenie mieszkania, ubrania i rzeczy osobiste. Dziś nasze mieszkanie wymaga kapitalnego remontu, a powrót do normalności wydaje się bardzo odległy.

Najważniejsze jest jednak to, że wszyscy żyjemy. Nikt z nas nie ucierpiał i za to jesteśmy ogromnie wdzięczni. Wiemy, że mogło dojść do jeszcze większej tragedii.

Dzieci straciły tatę. Teraz pożar odebrał im bezpieczeństwo…

Najtrudniej jest mi patrzeć na to, przez co po raz kolejny muszą przechodzić moje wnuki.

Marcel, Kacper i Nela stracili już swojego tatę – mojego syna. To ogromna strata, z którą nasza rodzina musiała nauczyć się żyć. Kasia każdego dnia stara się zapewnić dzieciom miłość, opiekę i spokojną codzienność, mimo że sama dźwiga na swoich barkach tak wiele.

Po śmierci mojego syna szczególnie ważne było dla nas to, aby dzieci miały swoje bezpieczne miejsce. Dom, do którego zawsze mogą wrócić. Własne pokoje, swoje rzeczy i poczucie, że mimo wszystkiego, co wydarzyło się w ich życiu, mają swoją spokojną przystań.

Niestety, pożar odebrał im również ten spokój.

Dziś Kasia wraz z dziećmi tymczasowo zatrzymała się u znajomych. Jestem wdzięczna, że mają gdzie przebywać, ale wiem, że to nie zastąpi im własnego domu. Nie mogą wrócić do swoich pokoi, spać we własnych łóżkach ani po prostu żyć tak, jak jeszcze kilka dni temu.

A przecież po wszystkim, co już przeszli, tak bardzo zasługują na odrobinę spokoju i stabilizacji.

Nie chcę opuszczać swojego domu, choć dziś trudno w nim normalnie żyć

Najmniej ucierpiał mój pokój i to właśnie w nim nadal przebywam. Choć obecnie nie mam nawet prądu, trudno mi wyobrazić sobie opuszczenie tego miejsca.

To mój dom. Miejsce, z którym wiąże się całe moje życie, wspomnienia i obecność najbliższych. Nie chcę się z nim rozstawać. Chciałabym tylko, żeby znów było tu tak jak dawniej – żeby Kasia i dzieci mogły wrócić, żebyśmy mogli wspólnie usiąść przy stole i choć przez chwilę nie martwić się o jutro.

Wiem jednak, że przed nami długa i kosztowna droga.

Mieszkanie wymaga gruntownego remontu, a właściwie stworzenia od nowa warunków do codziennego życia. Trzeba naprawić zniszczenia, odtworzyć wyposażenie i kupić wszystkie podstawowe rzeczy, które zabrał ogień.

Marzymy tylko o tym, żeby znów być razem w naszym domu

Jeszcze kilka dni temu mieliśmy swoje zwyczajne życie. Dziś jesteśmy rozdzieleni, otoczeni zniszczeniami i niepewnością. Trudno pogodzić się z tym, że jedna noc potrafi odebrać dorobek tylu lat i tak wiele zmienić.

Najbardziej zależy mi na tym, aby moje wnuki jak najszybciej mogły wrócić do domu. Aby Nela, Kacper i Marcel znów mieli swoje pokoje, swoje rzeczy i poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo potrzebują. Aby Kasia nie musiała każdego dnia zastanawiać się, kiedy jej dzieci odzyskają normalne życie.

Nie cofniemy tego, co się wydarzyło. Nie odzyskamy wszystkich rzeczy ani wspomnień, które pochłonął ogień. Ale wciąż mamy nadzieję, że uda nam się odbudować nasz rodzinny dom.

Każda forma wsparcia będzie dla nas czymś ogromnym – nie tylko pomocą w pokryciu kosztów remontu i wyposażenia mieszkania, ale przede wszystkim szansą na to, by nasza rodzina znów mogła być razem, pod jednym dachem.

Bo po tym wszystkim, co przeszliśmy, nie marzymy o niczym więcej niż o zwyczajnym, spokojnym życiu. O domu, w którym dzieci znów będą mogły poczuć się bezpiecznie.

fot. OSP KSRG Lubraniec

fot. OSP KSRG Lubraniec

fot. OSP KSRG Lubraniec

Wybierz kwotę
Bezpieczne płatności on-line
Wpłaty
Marta Walczak
 
50,00 zł
Maria i Michał Paczkowscy
 
200,00 zł
Jadwiga Michalska
 
60,00 zł
Zobacz więcej
Janek
 
1150,00 zł
Bulls Barber
 
230,00 zł
Sławomir Grabowski
 
205,00 zł
Zobacz więcej
Komentarze
Tomek
Pomagam bo lubię.
Wpłać na zbiórkę Zgłoś nadużycie, jeśli uważasz, że zbiórka zawiera niedozwolone treści.
5 451,00 zł z 150 000,00 zł
Wpłaciło już 46 osób
Udostępniło już 89 osób
Helena Błaszków
Organizator zbiórki
Wspieramy Ciebie na każdym kroku
Razem możemy zrobić więcej
Zobacz, jak łatwo możesz
stworzyć zbiórkę

Przykra sytuacja losowa? Nagła choroba? Chęć spełnienia upragnionych marzeń? Niezależnie od tego, na co zbierasz fundusze, cel jest w zasięgu Twoich rąk! Wystarczy wykonać kilka prostych kroków, aby przybliżyć się do jego realizacji. Na Szczytnym Celu w zaledwie kilka chwil zarejestrujesz swoje konto jako osoba prywatna lub organizacja i od tego momentu możesz rozpocząć zakładanie swojej zbiórki. To naprawdę proste. Sprawdź sam!

Wsparcie - Szczytny Cel
Zacznij zbierać pieniądze, wykorzystuj możliwości

Założenie zbiórki to dopiero początek drogi do Twojego wymarzonego celu. Aby odniosła ona sukces, musisz podzielić się tą informacją ze światem. Dzięki opcjom szybkiego udostępniania możesz dotrzeć do mnóstwa osób za pośrednictwem Facebooka, Twittera, WhatsAppa, Messengera, Instagrama i wielu innych kanałów. Możesz również ustawić swój unikalny, prosty do zapamiętania link do zbiórki i wysłać go znajomym. Rozwiązań, aby osiągnąć swój cel, jest naprawdę wiele, wystarczy jedynie wykorzystać je w odpowiedni sposób.

Wsparcie - Szczytny Cel
Poczuj naszą opiekę i wsparcie w trudnych chwilach

Indywidualny Opiekun Twojej zbiórki również będzie czuwał nad jej przebiegiem. Jeżeli poczujesz, że zbiórka stoi w miejscu, a podjęte działania nie przekładają się na efekty – napisz! Wyznaczony Opiekun jest właśnie po to, aby nieść wsparcie i udzielać praktycznych wskazówek, które przybliżą Cię do realizacji celu. Przeanalizujemy Twoją zbiórkę i wyciągniemy wnioski. Czasami lekka modyfikacja treści lub zdjęć wystarczy, aby zdecydowanie ruszyć do przodu.

Wsparcie - Szczytny Cel
Do dzieła!
Stwórz swoją zbiórkę za darmo!
Załóż zbiórkę - za darmo