Diagnoza w postaci glejaka IV stopnia to dla wielu ludzi koniec świata. To brzmi jak wyrok, a rokowania nie napawają optymizmem. Jak jednak żyje się z taką chorobą i jak nie tracić nadziei w tej nierównej walce? Poznaj historię Sandry, która na bieżąco relacjonuje przebieg leczenia glejaka IV stopnia, dzieląc się swoją codziennością z innymi oraz dając im słowa otuchy. Jest doskonałym przykładem tego, że prośba o pomoc to nie wstyd.
Glejak IV stopnia znany jest też jako glejak wielopostaciowy (GBM). Uznawany jest za najgroźniejszy i najbardziej agresywny nowotwór mózgu zgodnie z klasyfikacją WHO. Choroba charakteryzuje się szybkim i naciekającym wzrostem oraz słabymi rokowaniami. Średnia przeżywalność wynosi 12-18 miesięcy, jednak nie warto się poddawać. Przy intensywnym leczeniu w oparciu o: zabiegi chirurgiczne, radioterapię czy chemioterapię życie pacjenta można wydłużyć. Niestety ten rodzaj nowotworu złośliwego ma tendencję do częstego nawracania.[1]
W przebiegu glejaka IV stopnia u pacjenta obserwuje się szereg objawów, które negatywnie wpływają na jego codzienne funkcjonowanie, w znacznym stopniu utrudniając życie i wykonywanie podstawowych czynności. Wśród nich znajdują się poważne objawy neurologiczne, w tym przede wszystkim:
Do tego pacjenci uskarżają się na problemy natury psychicznej, w tym: objawy depresji, apatię czy zmiany osobowości. W przebiegu glejaka IV stopnia obserwowano również poważne zaburzenia świadomości i nagłe zmiany nastroju. Dlatego tak ważne są wsparcie bliskich i fachowa pomoc psychologiczna
Sandra jako młoda kobieta usłyszała straszliwą diagnoza - nowotrów złośliwy w postaci glejaka IV stopnia. W jednej chwili świat się zawalił, a wszystkie dotychczasowe plany i marzenia legły w gruzach. Nie załamała się jednak i chce walczyć. Po pierwszej operacji dochodziło do siebie przez kilka miesięcy i była to żmudna walka. Dla Sandry codziennością stały się wizyty w szpitalu, gdzie poddawana jest kolejnym badaniom i terapii.
Każdy kolejny dzień wiąże się ze strachem i lękiem. Sandra dzieli się swoją historią za pomocą mediów społecznościowych, inspirując innych chorych do walki o swoje zdrowie. Sandra nie boi się mówić o tym, co ją spotyka, jak jest ciężko i że potrzebuje wsparcia zarówno ze strony psychologa, jak i darczyńców. Walka z nowotworem złośliwym wiąże się z ogromnymi wydatkami, a proszenie o pomoc to nic złego. Profil Sandry w mediach społecznościowych znajdziesz pod nazwą @sandra.thecancerwarrior.
https://www.facebook.com/reel/4196594870609371
Diagnostyka glejaka wielopostaciowego IV stopnia rozpoczyna się od przeprowadzenia wywiadu medycznego oraz badań neurologicznych. Ocenie poddawane są objawy wskazujące na występowanie choroby. Właściwa diagnostyka przebiega w oparciu o badania obrazowe, które pozwalają na zlokalizowanie guza, a także ocenę jego wielkości i cech wskazujących na złośliwość zmian.
W ramach diagnostyki wykonuje się:
W ramach dalszej diagnostyki i oceny stopnia zaawansowania choroby wykonuje się biopsję tkanki guza. Ta wykonywana jest podczas operacji lub w postaci stereotaktycznej biopsji igłowej. Dzięki niej ocenia się typ i stopień złośliwości glejaka.
Z perspektywy pacjenta rokowania w przypadku glejaka IV stopnia nie są najlepsze. Najważniejsze jest jednak, aby bezpiecznie usunąć guz w całości lub w możliwie największej jego części bez uszkodzenia najistotniejszych obszarów mózgu.[2] Wpływa to na poprawę stanu pacjenta oraz na skuteczność dalszej terapii. Po operacji prowadzona jest radioterapia frakcjonowana z chemioterapią i trwa to przez kilka miesięcy. Jako leczenie wspomagające można stosować terapię polami elektrycznymi oraz leczenie objawowe. Średnia przeżywalność po diagnozie glejaka wielopostaciowego to 12-18 miesięcy. Niespełna 10% pacjentów jest w stanie przeżyć nawet 5 lat, jednak zależy to od stopnia zaawansowania choroby oraz indywidualnych predyspozycji organizmu.[3]
Codzienne życie, w tym walka z glejakiem IV stopnia wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Koszty wiążą się z regularnymi wizytami u specjalistów, zakupem leków oraz sprzętu ułatwiającego codzienne funkcjonowanie. Dla wielu osób jest to poza zasięgiem ich możliwości finansowych. W takiej sytuacji realnym wsparciem okazuje się założenie zbiórki na Szczytny Cel. Pieniądze można zbierać zarówno na koszty leczenia, jak i inne wydatki wpływające na poprawę komfortu życia chorej osoby. Sandra z kanału @sandra.thecancerwarrior udowadnia, że proszenie o pomoc w takiej sytuacji, to żaden powód do wstydu. Nie zamykaj się ze swoim cierpieniem. Poproś o wsparcie ludzi dobrej woli, a my pomożemy Ci w procesie otwarcia zbiórki oraz w jej promocji.
[1] E. Bigos i inni autorzy, „Glejak wielopostaciowy mózgu–problem coraz bardziej aktualny", Medycyna Paliatywna 6.1 (2014), s. 7-13.
[2] W. Zaporowska, „Opieka nad pacjentem z glejakiem wielopostaciowym w płacie ciemieniowym mózgu”, praca licencjacka, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, 2022
[3] D. Sipos, B. L. Raposa, O. Freihat, M. Simon, N. Mekis, P. Cornacchione, A. Kovacs, “Glioblastoma: Clinical Presentation, Multidisciplinary Management, and Long-Term Outcomes”, Cancers (Basel) 2025
Zbieraj na swój szczytny cel już dziś!