Nieuleczalny rak to diagnoza, której nikt nie chce usłyszeć. W jednym momencie świat się zatrzymuje. Znikają długoterminowe plany i marzenia. Zaczyna się żmudna walka z groźnym przeciwnikiem o każdy kolejny dzień. Choroba jest na tyle zaawansowana, że nie ma już nadziei na pełne wyleczenie. W takich momentach niezwykle ważne jest wsparcie bliskich. Czasem z pomocą przychodzą zupełnie nieznane osoby. Poznaj historię dzielnej wojowniczki Kariny, która pomimo strasznej diagnozy nie traci wiary, walcząc dla siebie i swoich bliskich.
Nie warto lukrować rzeczywistości. Życie z nieuleczalnym rakiem to ogromne wyzwanie i ból. Każdy kolejny dzień przynosi kolejne trudności. To nie tylko dolegliwości fizyczne, ale też psychiczne czy egzystencjalne. Do tego dochodzą kwestie materialne. Niestety codzienne funkcjonowanie i leczenie pochłaniają ogromne środki finansowe, które często są poza zasięgiem zwykłego Polaka. W takich okolicznościach łatwo stracić wiarę i chęć do walki. Wówczas z pomocą powinni przyjść bliscy, okazujący swoje wsparcie i dzielący się swoim czasem.
Dla ciężko chorych osób życie toczy się od jednej do drugiej konsultacji medycznej. Codzienność to również przyjmowanie silnych leków, które mają ukoić ból i ułatwić codzienne funkcjonowanie, wydłużając życie w sprawności fizycznej i umysłowej. U każdego pacjenta nieuleczalny rak przebiega w innym tempie i nasileniu, dlatego każdy dzień może przynieść diametralne zmiany na gorsze. Do tego chorym towarzyszą wahania nastroju i samopoczucia. Dni względnie dobrego funkcjonowania przeplatają się z tymi znacznie gorszymi, z silnym bólem i innymi dolegliwościami.
Istotną zmianą w życiu nieuleczalnie chorych osób jest to, że planuje się je w znacznie krótszej perspektywie. Nie ma już długoplanowych marzeń i myśli o starości. Planowanie ogranicza się do najbliższych dni czy tygodni. Trudno patrzeć w przyszłość z większym wyprzedzeniem, ponieważ nie wiadomo, co przyniesie jutro. Zamiast planów na lata pojawiają się:
Nieuleczalny rak to taki, na który w danym momencie nie ma skutecznego leczenia, jednak wciąż prowadzona jest terapia. Ta skupia się przede wszystkim na łagodzeniu objawów i na poprawie jakości życia.[1] W ramach leczenia paliatywnego spowalnia się rozwój choroby. W zależności od rodzaju raka, życie można przedłużyć w ten sposób nawet o kilka lat. Każdy przypadek oceniany jest jednak indywidualnie. Rokowania są złe i trudno o optymizm. Zmiana nastawienia i szukanie pozytywów w każdej kolejnej chwili wymagają niezwykle silnej psychiki oraz przepracowania problemu, często przy pomocy terapeuty. To trudne chwile zarówno dla osoby chorej, jak i jej bliskich. Wszyscy są doskonale świadomi tego, że koniec wspólnej walki się zbliża. W takich sytuacjach diametralnie wzrasta znaczenie wsparcia i pokonania samotności powodującej lęk.
Za pośrednictwem mediów społecznościowych swoją trudną historią dzieli się Karina z kanału @karinamorrisonbell, która choruje na nieuleczalnego raka piersi w IV stadium. Potwierdza, że najgorsza w walce z chorobą jest samotność. To ona powoduje lęk i chęć wycofania się z codziennego życia. Diagnoza była dla niej momentem, w którym zatrzymał się cały świat, a marzenia o szczęśliwej starości prysnęły w jednym momencie. Odnalazła jednak w sobie siłę, aby walczyć dla siebie, dzieci i męża. Każdy dzień jest stawianiem czoła przeciwnościom losu, pomimo niekorzystnych rokowań. Karina potwierdza, że proszenie o pomoc innych to ogromna odwaga, a nie słabość. Nie warto pozostawać z problemem samemu. Zachęcamy do śledzenia codzienności i walki Kariny w mediach społecznościowych.
Życie z ciężką chorobą to niezwykle trudna codzienność. Jeżeli więc znasz kogoś takiego, to okaż mu swoje wsparcie. Nawet drobny gest może wiele znaczyć. Wystarczy wspólne spędzenie czasu, rozmowa, obejrzenie filmu, zrobienie zakupów czy ugotowanie posiłku. W ten sposób podarujesz cząstkę siebie drugiej osobie, której doskwiera samotność potęgująca lęki i odbierająca nadzieję na lepsze jutro. Karina z kanału @karinamorrisonbell potwierdza, jak ważne są tak małe gesty.
Osoby borykające się z ciężkimi chorobami, trudną codziennością i ogromnymi kosztami leczenia nie muszą być same. Warto prosić o wsparcie rodzinę, przyjaciół, fundacje czy nieznajome osoby. To odwaga, która pomoże Ci w pozyskaniu środków na codzienne funkcjonowanie oraz wsparcia mentalnego. Z pomocą przychodzą portale takie jak SzczytnyCel. Skontaktuj się z naszym opiekunem, a ten pozna twoją historię, pomoże Ci w założeniu zbiórki na leczenie oraz pomoże w jej promowaniu wśród darczyńców.
[1] Martyna Kostyńska, „Trzy sygnały, że rak jest w fazie krytycznej i leczenie już nie działa”, https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-nowotworowe,trzy-objawy--ze-rak-jest-juz-bardzo-zaawansowany-i-nieuleczalny,artykul,17119550.html (dostęp 11.03.2026)
Zbieraj na swój szczytny cel już dziś!